Wyśpij się, załóż wygodne buty i powiedz instruktorowi, czego się obawiasz. Resztę przejdziecie razem, krok po kroku.
Dzień wcześniej niczego nie wkuwaj
Nie oglądaj do drugiej w nocy filmów o ruszaniu pod górę. Lepszy efekt da sen, normalny posiłek i spokojna głowa.
Przygotuj dokument tożsamości i sprawdź godzinę oraz miejsce spotkania.
TIP: To nie jest speedrun. Masz się uczyć, a nie od razu wszystko umieć.
Załóż wygodne buty
Wybierz buty z płaską, niezbyt grubą podeszwą. Łatwiej poczujesz pracę sprzęgła, hamulca i gazu.
Zostaw klapki, ciężkie trapery i bardzo wysokie obcasy na inną okazję.
Powiedz, że się stresujesz
To żadna siara. Instruktor dzięki temu zwolni tempo, dokładniej wyjaśni kolejne czynności i da Ci chwilę na oswojenie auta.
Pytaj nawet o rzeczy, które wydają Ci się oczywiste. Nie ma głupich pytań, gdy uczysz się prowadzić.
Ustaw fotel i kierownicę
Najpierw ustawisz odległość fotela tak, aby swobodnie wciskać pedały bez prostowania nogi do końca. Potem dopasujesz wysokość, oparcie i zagłówek.
Kierownica powinna być na tyle blisko, aby ręce pozostały lekko ugięte. Dobra pozycja daje lepszą kontrolę i zmniejsza napięcie.
Ustaw lusterka i sprawdź widoczność
W lusterku wewnętrznym powinno być widać całą tylną szybę. W bocznych — niewielki fragment auta i możliwie dużo przestrzeni obok niego.
Instruktor pokaże Ci martwe pole oraz momenty, w których samo spojrzenie w lusterko nie wystarcza.
Poznaj podstawową obsługę
Zanim ruszysz, poznasz kierunkowskazy, światła, wycieraczki, najważniejsze kontrolki, układ biegów i hamulec ręczny.
Nie musisz zapamiętać wszystkiego od razu. Najpierw uczysz się tych elementów, których za chwilę naprawdę użyjesz.
Spokojnie rusz i zatrzymaj auto
Najpierw poczujesz pracę sprzęgła i przećwiczysz ruszanie bez pośpiechu. Potem dochodzi delikatny gaz, zatrzymanie i ponowne ruszenie.
Pierwsze próby odbywają się w miejscu dobranym do Twoich umiejętności. Zgaśnięcie silnika jest normalną częścią nauki.
Po jeździe zapisz trzy rzeczy
Zapisz: co już potrafisz, co było trudne i o co zapytasz następnym razem. Trzy krótkie punkty wystarczą.
Nie oceniaj całej jazdy jednym błędem. Zgaśnięcie silnika to klasyk, nie koniec świata.